To taka męska zupka. Gdy mieszkałam w domu rodzinnym, o jej ugotowanie prosił mnie zawsze mój brat, dziś doszedł do niego i mój mąż. Dziś będzie wersja z kiełbasą. Prawdziwa meksykańska zupa musi być ostra, a zatem nie żałujcie chili.
Składniki:
puszka czerwonej fasolki
puszka białej fasolki
puszka kukurydzy
dwa kawałki kiełbasy myśliwskiej
papryczka chili
3 ziemniaki
dwie łyżki koncentratu pomidorowego
duża cebula
litr bulionu
sól
pieprz
ostra papryka
chili w proszku
majeranek
Na rozgrzaną w garnku łyżkę oliwy wrzucam drobno pokrojoną cebulę, po chwili dodaję drobno pokrojoną kiełbasę i podsmażam kilka minut. Dorzucam pokrojone ziemniaki, zalewam bulionem i gotuję ok. 10 minut. Po tym czasie wlewam białą i czerwoną fasolę razem z zalewami, dorzucam pokrojoną w cieniutkie paseczki papryczkę chili i gotuję całość kilka minut. W międzyczasie wciskam czosnek, doprawiam oraz dodaję koncentrat. Na samym końcu dodaję odsączoną z zalewy kukurydzę i majeranek, zupę gotuję jeszcze minutę, aby wszystko razem "przeszło". Ma być pikantnie, więc sprawdzam czy nie brakuje ostrych przypraw. Podaję z bułką lub bagietką.
Polecam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz