Miłośnikom kurek nie trzeba reklamować tej zupy, wszystkim innym polecam ją zrobić, aby przekonać się do kurkowego smaku :)
Składniki:
30 dag kurek
1 cebula
2 marchewki
kawałek selara
pietruszka
kawałek pora
3 ziemniaki
natka pietruszki
łyżka maggi
Marchewkę kroję w krążki, selera, pora i pietruszkę drobno, jak popadnie. Zalewam wodą ok. 2 litrami, dodaję maggi i gotuję do miękkości. Kurki dokładnie oczyszczam, większe kroję na kawałki. Na patelnię daję łyżkę masła, wrzucam pokrojoną w kostkę cebulę. Po lekkim zeszkleniu, dorzucam kurki, smażę na wolnym ogniu do odparowania płynu ok. 20 minut. Następnie kurki wrzucam do zupy, dodaję pokrojone ziemniaki i całość gotuję jeszcze do momentu, aż miękkie będą ziemniaki. Posypuję natką. Można zabielić śmietanką.
Smacznego!
28 lipca 2012
25 lipca 2012
Smażone kurki
Uwielbiam dania pachnące lasem! W tym roku mamy prawdziwy wysyp kurek, więc zajadam się nimi, ile tylko się da. Najlepsze są same, prosto z patelni :)
Składniki:
kurki (ja robię zwykle z ok. pół kg)
cebula
olej
masło
sól i pieprz
Kurki przed smażeniem należy dokładnie oczyścić z piasku. Ja przelewam je dwukrotnie wodą, wrzucam na sitko i dokładnie myję każdą kurkę. Większe kurki można pokroić na mniejsze części. Na głęboką patelnię wlać olej i łyżkę masła, wrzucić drobno pokrojoną cebulę i chwilę zeszklić. Wsypać kurki i smażyć, co jakiś czas mieszając do odparowania płynu, który się wytworzy z grzybów. Smażenie zajmuje mi zwykle ok. 30 minut. Najpierw smażę chwilę na dużym ogniu, potem go zmniejszam i gdy płyn odparuje, zwiększam ogień, aby kurki były lekko chrupiące. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Najlepsze same, z chlebkiem lub jako dodatek do obiadu.
Polecam!
Składniki:
kurki (ja robię zwykle z ok. pół kg)
cebula
olej
masło
sól i pieprz
Kurki przed smażeniem należy dokładnie oczyścić z piasku. Ja przelewam je dwukrotnie wodą, wrzucam na sitko i dokładnie myję każdą kurkę. Większe kurki można pokroić na mniejsze części. Na głęboką patelnię wlać olej i łyżkę masła, wrzucić drobno pokrojoną cebulę i chwilę zeszklić. Wsypać kurki i smażyć, co jakiś czas mieszając do odparowania płynu, który się wytworzy z grzybów. Smażenie zajmuje mi zwykle ok. 30 minut. Najpierw smażę chwilę na dużym ogniu, potem go zmniejszam i gdy płyn odparuje, zwiększam ogień, aby kurki były lekko chrupiące. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Najlepsze same, z chlebkiem lub jako dodatek do obiadu.
Polecam!
23 lipca 2012
Ciastko z mikrofalówki
Zdarza się Wam czasem popełnić jakieś kulinarne przestępstwo? Coś, co jest piekielnie niezdrowe i gdy, już to popełnicie macie wyrzuty sumienia...? Mi się właśnie to przydarzyło! Nie dość, że jest bardzo kaloryczne, to jeszcze przygotowane w niezdrowej mikrofali. Obłędnie pyszne i szybkie w przygotowaniu, no ale nie polecam!!! A tym czymś jest czekoladowe ciastko z mikrofalówki, o którym tak naopowiadała mi koleżanka, że uległam i je popełniłam!
Składniki:
łyżka gorzkiego kakao
czubata łyżka cukru (użyłam trzcinowego)
szczypta proszku do pieczenia
2 czubate łyżki mąki
1 jajko
2 łyżki oleju
2 łyżki mleka
7 orzechów nerkowca
7 orzechów laskowych
Do dużego kubka należy wsypać kakao, proszek do pieczenia, cukier i mąkę i wszystko wymieszać. Wbić jajko, wlać olej i mleko i ponownie całość dokładnie wymieszać. Wrzucić orzechy. Kubek z taką masą włożyć do mikrofalówki na 4 minuty. Niestety nie wiem, jak ten czas ma się do mocy mikrofali, bo nie udało mi się dojrzeć, jaką moc ma moja obudowana kuchenka. Ciastko delikatnie należy wyjąc z kubeczka i cieszyć się smakiem, do pojawienia się pierwszych gryzących wyrzutów sumienia :)
Składniki:
łyżka gorzkiego kakao
czubata łyżka cukru (użyłam trzcinowego)
szczypta proszku do pieczenia
2 czubate łyżki mąki
1 jajko
2 łyżki oleju
2 łyżki mleka
7 orzechów nerkowca
7 orzechów laskowych
Do dużego kubka należy wsypać kakao, proszek do pieczenia, cukier i mąkę i wszystko wymieszać. Wbić jajko, wlać olej i mleko i ponownie całość dokładnie wymieszać. Wrzucić orzechy. Kubek z taką masą włożyć do mikrofalówki na 4 minuty. Niestety nie wiem, jak ten czas ma się do mocy mikrofali, bo nie udało mi się dojrzeć, jaką moc ma moja obudowana kuchenka. Ciastko delikatnie należy wyjąc z kubeczka i cieszyć się smakiem, do pojawienia się pierwszych gryzących wyrzutów sumienia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





