Lato zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim wszystkie pyszne owoce, które uwielbiam. Postanowiłam więc z tej okazji zrobić małe czystki w zamrażalniku, aby przygotować go na tegoroczne zbiory.
Mam jeszcze trzy pojemniki jagód, dziś wykorzystałam jeden, aby przygotować koktajl i przywołać letnie smaki :)
Składniki:
500 ml kefiru naturalnego
pół szklanki mleka
3 łyżki cukru
30 dag jagód
Jagody odmroziłam i przemyłam na sitku. Do wysokiego naczynia wlałam mleko i kefir, wsypałam cukier oraz dodałam jagody. Całość zmiksowałam.
Pyszne jak latem!
7 maja 2012
Torcik kawowo-ajerkoniakowy
Z okazji odwiedzin Mamy postanowiłam przygotować tort z dodatkiem ajerkoniaku. Wyszedł dość lekki torcik, w którym bardziej wyczuwało się kawę niż ajerkoniak, dlatego następnym razem dam na pewno więcej żółtego alkoholu.
Składniki:
7 łyżek likieru kawowego
1 łyżeczka żelatyny
pół opakowania serka waniliowego ok. 70 ml
Żelatynę rozpuściłam w dwóch łyżkach wody. Serek połączyłam z likierem kawowym, dodałam przestudzoną żelatynę i wsypałam do masy pokruszone herbatniki. Masę wyłożyłam na spód tortownicy, wokół powbijałam przełamane na pół podłużne biszkopty. Tortownicę wstawiłam do lodówki.
Składniki:
Na spód:
opakowanie herbatników w czekoladzie7 łyżek likieru kawowego
1 łyżeczka żelatyny
pół opakowania serka waniliowego ok. 70 ml
Żelatynę rozpuściłam w dwóch łyżkach wody. Serek połączyłam z likierem kawowym, dodałam przestudzoną żelatynę i wsypałam do masy pokruszone herbatniki. Masę wyłożyłam na spód tortownicy, wokół powbijałam przełamane na pół podłużne biszkopty. Tortownicę wstawiłam do lodówki.
Na masę kawową:
4 łyżki kawy rozpuszczalnej
250 ml śmietanki 36%
100 ml jogurtu naturalnego
4 łyżeczki żelatyny
5 łyżek cukru pudru
Kawę rozpuściłam w 6 łyżkach wody i odstawiłam do wystygnięcia. Żelatynę rozpuściłam w 8 łyżkach wody. Jogurt połączyłam z cukrem pudrem, dodałam wystudzoną kawę żelatynę i zmiksowałam masę. Do masy dodałam ubitą śmietankę i wymieszałam szybko całość. Przełożyłam na spód tortu i wstawiłam do lodówki.
Na masę ajerkoniakową:
3/4 szklanki ajerkoniaku (następnym razem dam więcej)
5 łyżek cukru pudru
4 łyżeczki żelatyny
200 ml śmietanki 36%
Żelatynę rozpuściłam w 8 łyżkach wody. Ajerkoniak wymieszałam z cukrem, dodałam żelatynę i zmiksowałam. Masę ajerkoniakową połączyłam z ubitą śmietanką i całość przełożyłam do tortownicy jako kolejną warstwę.
Tort posypałam rozkruszoną kawą rozpuszczalną wymieszaną z kakao. Wstawiłam na noc do lodówki.
Torcik wyszedł lekki, bardziej kawowy niż adwokatowy i dosyć mało słodki, więc można zwiększyć ilość cukru pudru.
6 maja 2012
Spaghetti bolognese z mozarellą
Jestem wielką miłośniczką wszelkiego rodzaju makaronów, jednak za tym z sosem bolognese przepadam najbardziej.
Z doświadczenia wiem, że podając go z nieodpowiednim makaronem bardzo łatwo zepsuć to przepyszne danie, dlatego wybieram dobre włoskie makarony.
Sos "na bogato" przygotowuję z dodatkiem tartej marchewki, pieczarek, odrobiną czerwonego wina i mozarellą.
Składniki:
pół opakowania spaghetti
30 dag mielonego mięsa (pół na pół z indyka i wołowiny, jednak przeważnie używam z samego indyka)
3 pieczarki
mała marchewka
2-3 ząbki czosnku
1 cebula
kieliszek czerwonego wytrawnego wina
puszka pomidorów bez skórki
pół opakowania włoskiego sosu pomidorowego (używam takiego z kartonika) tj. jakieś 150 ml
kawałek mozarelli
garść świeżej bazylii
sól, pieprz, papryka
Na głębokiej patelni rozgrzewam łyżkę oliwy, wrzucam na nią drobno pokrojoną cebulę. Gdy się zeszkli, dodaję drobno startą marchewkę oraz drobno pokrojone pieczarki, całość smażę ok. 10 min. Po tym czasie zawartość patelni przekładam na talerz, a wrzucam na nią mięso, dobrze wysmażam ok. 10 min. Do gotowego mięsa dodaję odłożone warzywa, wciskam czosnek oraz dodaję przetarte pomidory. Sos chwilę smażę, następnie podlewam kieliszkiem wina i dalej duszę. Wlewam sos pomidorowy, dodaję porwaną bazylię oraz doprawiam.
Podaję z makaronem oraz startą mozarellą, która na gorącym sosie lekko się roztapia.
Smacznego!
Z doświadczenia wiem, że podając go z nieodpowiednim makaronem bardzo łatwo zepsuć to przepyszne danie, dlatego wybieram dobre włoskie makarony.
Sos "na bogato" przygotowuję z dodatkiem tartej marchewki, pieczarek, odrobiną czerwonego wina i mozarellą.
Składniki:
pół opakowania spaghetti
30 dag mielonego mięsa (pół na pół z indyka i wołowiny, jednak przeważnie używam z samego indyka)
3 pieczarki
mała marchewka
2-3 ząbki czosnku
1 cebula
kieliszek czerwonego wytrawnego wina
puszka pomidorów bez skórki
pół opakowania włoskiego sosu pomidorowego (używam takiego z kartonika) tj. jakieś 150 ml
kawałek mozarelli
garść świeżej bazylii
sól, pieprz, papryka
Na głębokiej patelni rozgrzewam łyżkę oliwy, wrzucam na nią drobno pokrojoną cebulę. Gdy się zeszkli, dodaję drobno startą marchewkę oraz drobno pokrojone pieczarki, całość smażę ok. 10 min. Po tym czasie zawartość patelni przekładam na talerz, a wrzucam na nią mięso, dobrze wysmażam ok. 10 min. Do gotowego mięsa dodaję odłożone warzywa, wciskam czosnek oraz dodaję przetarte pomidory. Sos chwilę smażę, następnie podlewam kieliszkiem wina i dalej duszę. Wlewam sos pomidorowy, dodaję porwaną bazylię oraz doprawiam.
Podaję z makaronem oraz startą mozarellą, która na gorącym sosie lekko się roztapia.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



