19 kwietnia 2012

Czekolada jak u mamy

Pamiętam z dzieciństwa smak czekolady, jaką robiła moja mama. Jeszcze gorącą przekładała do małych kubeczków i pozostawiała do wystygnięcia, niekiedy wstawiała do lodówki lub zamrażalnika. Uwielbiałam tą zimną masę!
Właśnie taka czekolada, bez żadnych dodatków najbardziej mi smakowała.
Dziś postanowiłam odtworzyć ten smak...


Składniki:
pół kostki masła
łyżka wody
3 łyżki cukru
3 łyżki kakao
szklanka mleka w proszku

Do garnka  włożyłam masło, podlałam wodą i rozpuszczałam. Po chwili dodałam cukier i mieszałam, aby się zawartość garnka rozpuściła, a nie przypaliła. Dodałam kakao i mieszałam do zagotowania. Odstawiłam z ognia, aby czekolada troszkę przestygła. Partiami wsypywałam mleko w proszku i masę mieszałam (jeśli masa będzie zbyt rzadka, można dodać więcej mleka). Czekoladę przełożyłam do małych pojemników i odstawiłam do przestygnięcia, następnie wstawiłam do lodówki.
Pycha!

17 kwietnia 2012

Placek cukiniowy z fetą

Wiosennie, lekko i na zielono!
Przepyszny placek, który świetnie smakuje na ciepło, jak i na zimno.
Przepis koleżanki Emilki, który został przeze mnie wzbogacony zieleniną ;-)


Składniki:
3 cukinie
opakowanie fety
3 jajka
3 czubate łyżki kaszy manny
3 duże ząbki czosnku
pęczek natki, koperku
pół pęczka szczypiorku
garść świeżej kolendry
świeżo zmielony pieprz kolorowy


Cukinie myję i trę na grubych oczkach, odstawiam na 1 godzinę. Po tym czasie odciskam rękami cukinię z soku, wbijam jajka i mieszam. Dodaję rozkruszoną fetę, zasypuję kaszą i dokładnie mieszam. Wrzucam posiekane zioła, wyciskam czosnek, posypuję pieprzem ( nie dodaję soli, z uwagi na słony ser) i po ponownym wymieszaniu przedkładam do lekko wysmarowanej masłem formy na tartę. Zapiekam ok. 45 minut w 180 stopniach do wytworzenia się zarumienionej skórki.
Najlepiej placek smakuje polany pomidorowym lub czosnkowym sosem.

Chlebek bananowy ze stewią i żurawinami

Jakiś czas temu, gdy zaczęło się szaleństwo na chlebki bananowe, koleżanka z pracy męczyła nas nimi co kilka dni. A to dodała orzechów, a to masło zastępowała olejem itd. Przyznam, że nie polubiłam wtedy smaku tego popularnego ciasta. Aż tu kilka dni temu myślałam co by tu zrobić ze stewią i patrząc na leżące w koszyku banany pomyślałam, że wyczaruję swój pierwszy bananowy chlebek. Mąż zachwycony, a więc czas polubić i stale doskonalić bananowy wypiek :)


Składniki:
5 bananów
1 i 1/3 szklanki mąki
garść płatków owsianych (błyskawicznych)
7 dag masła
1 jajko
3 tabletki stewii
płaska łyżeczka sody
szczypta soli
garść żurawin
pół garści orzechów włoskich

Masło rozpuściłam w rondelku. W misce zmiksowałam banany (następnym razem je rozmiażdżę, bez miksowania, aby było czuć kawałki bananów), dodałam do nich masło oraz jajko i wszystko wymieszałam. W osobnej misce wymieszałam mąkę z solą, sodą oraz 3 sproszkowanymi tabletkami stewii, całą zawartość przesypałam do bananów i wymieszałam. Dosypałam garść płatków owsianych, suszone żurawiny oraz orzechy. Ciasto przełożyłam do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiłam na ok. 50 minut do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...